Czy po zdjęciu klątwy lub uroku można odesłać tą energię do właściciela czyli do nadawcy? Wiele osób uważa, że jest to nieetyczne i upodobniamy się do agresora, kiedy odsyłamy mu złorzeczącą energię. Aby wykazać się postawą o wyższej moralności nie powinniśmy więc tej energii nikomu posyłać. Ciekawi mnie, czy osoby, które mają taki pogląd, zastanowiły się kiedykolwiek, co dzieje się z tą energią? Czy jest jak moneta naładowana negatywnym przekazem i porzucona na drodze, a ten, kto ją znajdzie będzie miał pecha? Skoro w przyrodzie nic nie ginie, a zwłaszcza energia, to musi nastąpić dalszy etap podróży tej energii i pytanie brzmi, dokąd będzie podążać. Niektórzy wyobrażają sobie, że Bóg będzie ją neutralizował, aby nikogo nie skrzywdziła, a nawet się o to modlą. To wspaniała idea, aby Bóg stworzył gigantyczną spalarnię negatywnych energii, gdzie pozbywalibyśmy się złorzeczeń. Musiałaby być gigantyczna, bo złorzeczenia i zawiść są powszechne i nie chodzi o wyjątkowe sytuac...
Komentarze
Prześlij komentarz